Śladami komisarza Wallandera- Ystad

Osobiście uważam, że najlepsze kryminały powstają w Skandynawii, a dokładniej mówiąc w Szwecji 🙂 Zawsze mnie zastanawiało, jak to jest możliwe, że w tak spokojnym kraju, w głowach ludzi o tak sympatycznym usposobieniu rodzą się tak zawikłane, przemyślane i często bardzo brutalne scenariusze przeróżnych zbrodni. Filmy, które powstają na podstawie książek są dopracowane w każdym calu pod względem zdjęć, scenariuszy, aktorów i muzyki. Tak też było w przypadku serii filmów o komisarzu Wallanderze, fikcyjnej postaci, stworzonej przez Henninga Mankella. Właśnie ta postać zainspirowała mnie do marcowej wycieczki do Ystad.



 

 

 

 

 

 

Mocno schłodzone drinki- Icebar Sztokholm

Niesamowita przygoda w najzimniejszym barze Szwecji:)
Jeśli ktoś akurat jest w Sztokholmie, bądz jest on jedynie punktem przesiadkowym i nie wie gdzie napić się dobrego drinka, to warto wybrać się do Icebaru, ulokowanego blisko Dworca T-Centalen. Temperatura wewnątrz wynosi -7 stopni Celsjusza. Wszystko jest z lodu, nawet kieliszki, brrrr….Pomimo ciepłych kurteczek rozdawanych przy wejściu, można niezle zmarznąć:)

Wszystkie drinki robione są ze znakomitych alkoholi Absolut Vodka i Gordons Gin, a ich rodzaj zależy od aktualnej tematyki wystroju. W tym roku aż do kwietnia jest to Wild Encounters, dlatego tez natrafimy w środku na dzikie zwierzeta wykute w lodzie oraz drinki o tej tematyce np: Gray Wolf (Absolut Vodka, Lingonberry juice,Fresh lime), Red Fox (Prosecco, Elderflower) lub na przykład Lemming (Gordons Gin, Fresh pink grapefruit).

Warto zabukować sobie termin wcześniej online ze względu na dużą ilość odwiedzających oraz niższą cenę! Dobrym terminem na zimne drinki jest lato, kiedy to będziemy mogli wewnątrz Icebaru odpocząć od upałów :):)

Zimowy Sztokholm

Zapraszam na mały zimowy spacer po zaśnieżonej stolicy Szwecji. Jest to jedno z najpiękniejszych i najczystszych miast Europy. Jeśli mieszkacie na przykład w Krakowie i macie dość okropnego smogu, to miejsce jest dla Was:) Piękne, zadbane uliczki, kolorowe kamienice, zapach świeżo pieczonych kannelbullar (bułeczek cynamonowych) i korzennego glögga, a także wystawy pełne kolorowych koników z Dalarny (to nie z tego regionu, ale jest ich tu cala masa) i pięknego szwedzkiego rękodzieła, to tylko niektóre wspomnienia z wycieczki do Sztokholmu.

Nie sposób jest wymienić wszystkich atrakcji Sztokholmu jednym tchem, dlatego będę tą wiedzę dawkować stopniowo. Nie zabraknie również praktycznych porad dotyczących noclegów, muzeów i cen.

Poniżej kilka zdjęć w zimowej aurze.