Mocno schłodzone drinki- Icebar Sztokholm

Niesamowita przygoda w najzimniejszym barze Szwecji:)
Jeśli ktoś akurat jest w Sztokholmie, bądz jest on jedynie punktem przesiadkowym i nie wie gdzie napić się dobrego drinka, to warto wybrać się do Icebaru, ulokowanego blisko Dworca T-Centalen. Temperatura wewnątrz wynosi -7 stopni Celsjusza. Wszystko jest z lodu, nawet kieliszki, brrrr….Pomimo ciepłych kurteczek rozdawanych przy wejściu, można niezle zmarznąć:)

Wszystkie drinki robione są ze znakomitych alkoholi Absolut Vodka i Gordons Gin, a ich rodzaj zależy od aktualnej tematyki wystroju. W tym roku aż do kwietnia jest to Wild Encounters, dlatego tez natrafimy w środku na dzikie zwierzeta wykute w lodzie oraz drinki o tej tematyce np: Gray Wolf (Absolut Vodka, Lingonberry juice,Fresh lime), Red Fox (Prosecco, Elderflower) lub na przykład Lemming (Gordons Gin, Fresh pink grapefruit).

Warto zabukować sobie termin wcześniej online ze względu na dużą ilość odwiedzających oraz niższą cenę! Dobrym terminem na zimne drinki jest lato, kiedy to będziemy mogli wewnątrz Icebaru odpocząć od upałów :):)

Och så levde de lyckliga -Nieszwedzka książka szwedzkiego tłumacza:)

Mówi się i jest to prawdą, że tłumacz jest tak naprawdę drugim i nowym autorem książki. Ma swój własny styl i wizję, przedstawionej w książce rzeczywistości. Choć treść oczywiście się nie zmienia (lub nie powinna), to dwóch różnych tłumaczy dostarczy nam dwie różne stylistycznie książki. I albo będzie się nam czytało lekko, albo nie dotrwamy do końca lektury, bo ciężko będzie się nam skupić na treści. Dlatego tak bardzo lubię czytać książki w oryginale:)

Ann Signe Elisabeth Björkhem tłlumaczy od 1977 i jest naprawdę świetna. Tłumaczyła ksążki np. Jojo Moyes i wielu innych znanych pisarzy. Nie zawiodła również w przypadku angielskiej autorki Lucy Dillon! Dla wszystkich zainteresowanych dobra informacja „Och så levde de lyckliga” jest też w polskiej wersji językowej „Szczęśliwe zakończenie”.

Książka była w swoim czasie na w pierwszym miejscu „Top 10″w Szwecji i ponieważ nie potrafię oprzec się nowinkom, zasiliła od razu mój domowy zbiór biblioteczny i czekała na swoja kolej:) c.d.n

Zimowy Sztokholm

Zapraszam na mały zimowy spacer po zaśnieżonej stolicy Szwecji. Jest to jedno z najpiękniejszych i najczystszych miast Europy. Jeśli mieszkacie na przykład w Krakowie i macie dość okropnego smogu, to miejsce jest dla Was:) Piękne, zadbane uliczki, kolorowe kamienice, zapach świeżo pieczonych kannelbullar (bułeczek cynamonowych) i korzennego glögga, a także wystawy pełne kolorowych koników z Dalarny (to nie z tego regionu, ale jest ich tu cala masa) i pięknego szwedzkiego rękodzieła, to tylko niektóre wspomnienia z wycieczki do Sztokholmu.

Nie sposób jest wymienić wszystkich atrakcji Sztokholmu jednym tchem, dlatego będę tą wiedzę dawkować stopniowo. Nie zabraknie również praktycznych porad dotyczących noclegów, muzeów i cen.

Poniżej kilka zdjęć w zimowej aurze.

 

Min mormor hälsar och säger förlåt DOBRA SZWEDZKA KSIAZKA

En normal roman om annorlunda människor. Eller möjligen tvärtom 🙂 Zupełnie normalna powieść o trochę innych ludziach, a może całkiem na odwrót…? Jeśli czytaliście poprzednią książkę Fredrika Backmana „En man som heter Ove”, to ta z pewnością przypadnie wam do gustu. O ile tamta opowiadała o marudnym czterdziestolatku, mającym problem z polubieniem otaczającego go świata, to tu mamy do czynienia z siedmioletnią dziewczynką, która zachowuje się tak jakby miała czterdzieści lat. Różni się od swoich rówieśników w znaczny sposób trochę za sprawą bajek, opowiadanych przez kochaną, ale również nieco dziwną babcię, a trochę przez nadmierne czytanie Wikipedii:):)

Książka porusza problem: Czy bycie innym od wszystkich, czyni nas gorszymi?

Powieść została przetłumaczona jedynie na angielski, niemiecki i włoski i na polskie wydanie musimy trochę poczekać, więc to propozycja dla wszystkich znających język.


Na spacer po Krakowie

Chociaż zima jeszcze od nas nie odeszła i straszy nadal temperaturą, jasny karmelowy płaszcz wprowadzi nieco słonca i ożywienia do codziennej stylizacji. Nie możemy jednak zapominać o ciepłych, otulających szalach. Najlepiej w bardzo ciepłych barwach. Stylizacje wykonczyć mogą skórzane, czarne dodatki o prostym kroju, typowe dla Skandynawii np. torebka listonoszka firmy Vooc, którą znalazłam w sklepie internetowym.

Wiosna w powietrzu!

Nie wiem jak Wy, ale ja po wczorajszym spacerze czuję juz wiosnę w powietrzu. Dekoracje swiąteczne dawno juz schowane, a ich miejsce zajęły piękne kwiaty prosto z Krakowskiego Rynku.